Aby trochę obudzić ludzi na Salonie 24, którzy w swoim obłędzie zatracają się i wciąż nawołują do rewolucji, już już wieszczą masowe ruchy społeczne zwalające premiera z urzędu, warto przypomnieć kilka żelaznych faktów.

1) Jesteśmy pół roku po wyborach. Jeszcze 3.5 roku do następnych parlamentarnych i prezydenckich.

2) Polska gospodarka ma się zdecydowanie najlepiej spośród wszystkich nowych członków UE.  Warto wspomnieć że są kraje "emerging Europe"  z GDP  poniżej poziomu  2008 roku (np. Węgry, Czechy, Łotwa) podczas gdy Polska nie przestała się mimo kryzysu stabilnie rozwijać.

3) W 2011 roku oddano do użytku  350 km autostrad i dróg ekspresowych. W tym roku zaplanowano oddać około 970 km. Jeśli oddane będzie choćby 90% z tego, rząd Tuska zapisze się złotymi zgłoskami w historii Polski. Na każdym kroku warto przypominać warto nieudacznictwo Jerzego Polaczka, który odbierając bezprawnie koncesję GTC o jakieś 2 lata opóźnił oddanie Amber One. Warto podkreślać nieudacznictwo Lecha Kaczyńskiego i Kazia Marcinkiewicza, którzy nie potrafii przez wiele lat dobrze zorganizować przetargu na Most Północny.

4) Nie tylko nowe, najlepsze w Europie (i nie najdroższe, wbrew temu co pisują analfabeci) stadiony nam zafundowano. Bardzo dobrze przeprowadzana jest reforma nauki. Narodowe Centrum Nauki przeprowadza znakomicie konkursy, Uniwersytet Warszawski rozbudowuje na niespotykaną skalę kampus na Ochocie, w Krakowie powstaje synchrotron. Tak, powiecie, to zasługa funduszy unijnych, które się skończą. Ale na fundusze unijne trzeba wkładów własnych, odpowiedniego zarządzania...

5) Katastrofa smoleńska tylko przysłużyła się PiSowskim malkontentom, udało się pozyskać jakąś część niezdecydowanych, to fakt. Jak stabilne to jest -  zobaczymy za 3.5 roku. Gdyby jednak nie katastrofa smoleńska - PiS pogrążałby się w walce o władze po żenującym wyniku wyborów 2010 i 2011 a Lech Kaczyński byłby po prostu byłym prezydentem, wizytującym z wykładami podrzędne uczelnie. Przy okazji warto przypomnieć, że wszelkie przecieki o śledztwie bulwersujące od czasu do czasu bardziej podatnych na manipulację pochodzą z niezależnie działającej polskiej prokuratury i różnych instytucji z nią współpracujących. Gdzie więc jest zmowa milczenia państwa?

6) i wiele innych. Ale najważniejsze jest w punkcie 1) - szykujcie się na raczej długi marsz. Marsz jak na Moskwę, zimą 1812 roku.